Właśnie gwarancja kapitału czyni obligacje strukturyzowane Deutsche Banku produktami analogicznymi do lokat strukturyzowanych w formie polis. Odróżniają je tylko dwie kwestie. Pierwsza, niezbyt istotna – mianowicie sposób wcześniejszego wyjścia z inwestycji – w przypadku obligacji wystawiamy je do sprzedaży na giełdzie, a w przypadku lokat udajemy się bezpośrednio do ich dystrybutora. W obu przypadkach należy pamiętać, że wyjście z inwestycji przed terminem jej zapadalności oznacza brak gwarancji zwrotu kapitału. Dostaniemy z powrotem tyle pieniędzy, ile ktoś będzie skłonny zapłacić za naszą obligację albo tyle, ile warte są w danym momencie na rynku instrumenty składające się na lokatę, w przypadku lokaty strukturyzowanej.
Druga, znacznie ważniejsza kwestia to podatek Belki. W przypadku lokaty w formie polisy ubezpieczeniowej zapłacimy go tylko w przypadku zakończenia inwestycji przed jej planowym terminem. W przypadku obligacji podatek zapłacimy nawet w terminie jej zapadalności, co zmniejszy nasz zysk o jedną piątą. Do tego należy jeszcze dodać (a raczej odjąć) koszty transakcyjne (prowizje maklerskie przy zakupie i sprzedaży).
W kolejny wpisie omówimy pozostałe produkty strukturyzowane dostępne na GPW. Już teraz zwracam uwagę, że wszystkie inne poza obligacjami Deutsche Banku pozbawione są gwarancji kapitału bez względu na termin wykupu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz