Dzisiaj dla większości osób, które aktywnie zajmują się swoimi oszczędnościami, takie formy inwestowania jak akcje czy fundusze inwestycyjne nie są niczym niezwykłym. Są to instrumenty, których obecność uznajemy za coś normalnego , przyzwyczailiśmy się do nich i możemy nawet nie pamiętać (zwłaszcza młodsi inwestorzy), że jeszcze kilkanaście lat temu, na początku lat dziewięćdziesiątych były to zupełne nowości. Budziły niepewność, Polacy uczyli się z nimi obchodzić, raz łapiąc Pana Boga za nogi, innym razem płacząc i zgrzytając zębami. Teraz o funduszach i akcjach mówi się nawet w porannych programach telewizyjnych dla gospodyń domowych.
Nie zmienia to faktu, że polski rynek finansowych w porównaniu do rynków zachodnich ciągle jest w powijakach i przed nami zapewne jeszcze niejedna „rewolucja” na miarę chociażby pojawienia się funduszy inwestycyjnych. W jednej z nich uczestniczymy nawet obecnie. Mowa o produktach strukturyzowanych - nowym wyzwaniu zarówno dla grubych ryb jak i drobnych ciułaczy. Oczywiście można przejść obok tego tematu obojętnie. Ale głupio by było, gdybyśmy za kilka lat dowiedzieli się, że mogliśmy zarobić okrągłą sumkę poświęcając dziś kilka chwil na zapoznanie się z tematem i „ryzykując” wejście w dobrą strukturę.
Zaglądanie na niniejszego bloga pozwoli Wam oswoić się z tą formą pomnażania pieniędzy oraz świadomie wybrać dobre produkty dopasowane do Waszych potrzeb. W kolejnych wpisach zajmiemy się abecadłem – wyjaśnimy pokrótce, czym są produkty strukturyzowane, w jakich postaciach występują i na co zwracać uwagę przy ich wyborze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz