W poprzednich dwóch wpisach przyjrzeliśmy się strukturom notowanym na warszawskiej GPW. Teraz zajmiemy się inną, obecnie najprężniej rozwijająca się formą struktur, mianowicie tym w postaci polis ubezpieczeniowych. Ich popularność wynika z korzyści podatkowych, jakie oferują. Jest to efekt tego, że zysk z takiej lokaty strukturyzowanej jest wypłacany w formie świadczenia ubezpieczeniowego, a to zgodnie z naszym prawem nie podlega podatkowi Belki. Tak samo jak nie płacimy podatku od odszkodowania za złamaną rękę, tak samo nie zapłacimy go w przypadku tak „opakowanej” lokaty. I nie ma tutaj obaw, że nasz regulator kiwnie palcem i będzie trzeba mu ten podatek jednak zapłacić. Prawo jest prawem. Być może z czasem zostanie ono zmienione, ale póki co trzeba korzystać z możliwości, które ono daje.
Właśnie brak podatku od zysków kapitałowych sprawia, że w Polsce ta forma prawna struktur kwitnie. Jednocześnie trzeba pamiętać, że to zwolnienie obowiązuje tylko na zakończenie inwestycji. Zatem jeśli inwestor chce wycofać pieniądze przed terminem zapadalności inwestycji, będzie musiał ten podatek zapłacić.
Poza korzyścią podatkową struktura w formie polisy ma również zalety rzeczywistego ubezpieczenia. Z racji tego, że jest to z reguły grupowe ubezpieczenie na życie i dożycie inwestor może wskazać osoby uposażone, które w razie jego śmierci otrzymają zainwestowane przez niego środki. Może to być również forma nieopodatkowanego przekazania spadku osobom spoza rodziny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz